środa, 28 lutego 2007
Robota czeka
Cierpliwość cierpliwością, a na mnie czeka kilka innych robótek, więc oprócz braku czasu, nie mam aż takiej wielkiej potrzeby kończyć niebieską serwetkę.
18:29, justyha1
Link Komentarze (1) »
Serwetkowy problem

Serwetka zaczęta w sobotę wygląda tak:

serwetka

Utknęłam, bo nie potrafię zrobić łańcuszka pomiędzy słupkami  - trzy kropki oznaczone strzałkami:

schemat setwetki

doszłam do tego momentu dopiero w poniedziałek, jestem prawie pewna, że Eliza by to rozpracowała, ale ona była w niedzielę. Jestem cierpliwa poczekam, jeśli któraś z was mógłaby mi pomóc to z góry dziękuję.

 

 

18:27, justyha1
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 lutego 2007
Skończone i nie skończone

Jakiś czas temu wydziergałam czapkę dla córki, po pewnym czasie dorobiłam szaliko-golf. Komplecik na właścicielce prezentuje się tak:

komplecik

Irysy jeszcze w proszku, ale się staram i może uda mi się to szybko skończyć.

irysy

lubię robić kilka rzeczy prawie jednocześnie, stąd pomysł na to aby zacząć szydełkową serwetkę (ostatni Kram z robótkami), na razie wygląda tak:

serwetka

16:05, justyha1
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 lutego 2007
Wypadek przy pracy

wczoraj byłam na zajęciach witrażu, miałam mały wypadek przy
obłamywaniu szkiełka. Odłamkiem szkła przejechałam po dwóch palcach, krew się
lała, ale z zabandażowanymi palcami kroiłam, dalej dziś jest dobrze. Na początku wyglądało strasznie bałam się zmienić opatrunek. Nie jest źle, dziś widzę, że szybko się zagoi.

Dopiero zaczęłam kroić szkiełka na kolejny witrzaż i nie zrobiłam fotki, nadrobię to w przyszłym tygodniu. Jak się uda wkleję aniołki, bo chyba ich tu nie ma?

18:34, justyha1
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 19 lutego 2007
totalny brak czasu
U nas po feriach dużo się dzieje, albo organizujemy swoje konkursy albo bierzemy w jakichś udział, ciągle tylko zadania i zadania. Troszkę krzyżyków wyszyję i jest cieeeemna noc, ale chociaż jedną niteczkę dla relaksu - tak mówi moja koleżanka zarażona xxx  tak jak ja.
19:21, justyha1
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 lutego 2007
Adopcja

O co chodzi z tą adopcją?

my pet! 

coś zrobiłam nie tak jak powinno być, bo m ój wilczek nie działa

16:20, justyha1
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 12 lutego 2007
Znowu w pracy

Najgorzej się rozkręcić, ale jeszcze kilka dni i będziemy mniej ospali, szczegłonie na pierwszych lekcjach. Zośka zdrowieje, czuje się coraz lepiej szaleje w domu, nie może wychodzić na dwór. Idziemy tylko na zastrzyk do przychodni naprzeciw i do domu. Dzieci w domu z tatusiem, on też jeszcze się kuruje.

Jest już jak dla mnie bardzo późno, jutro budzik znów będzie budził mnie kilka razy.

Odwiedziłam znajome blogi mogę iść lulu.

22:45, justyha1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 lutego 2007
kończy się laba

kończą się ferie zimowe, dobrze, że chociaż na koniec posypało śniegiem. dzieci lepią bałwany i szleją na sankach, ale nie moje. Okazało się, że Zośka ma poważnie chore zatoki, a nasza p. dr. rodzinna leczyła ją dwa lata na gardło, anginy i te sprawy, a to było raz w miesiącu przy okazji, litry wypitych antybiotyków, a ona chora. Oglądało ją też kilku laryngologów i efekt taki, że dzieciak by się udusił ropą i niewiadomo czym jeszcze. Coś co płynie jej po gardle wygląda strasznie. Piszę tak bo jestem okropnie zła na tę całą służbę zdrowia, leczą aby leczyć i się niczym nie przejmują. Trafiliśmy w końcu do PRAWDZIWEGO LEKARZA i po dwóch dniach szczęśliwe dziecko zaczęło się uśmiechać i mówić, że w końcu może oddychać nosem. Młodszy brat też ciągle zasmarkany, bo Zośka ciągle go zarażała.

Jest już późno, robię porządki w komputerze, tak się porobiło, że nie chciał pracować okazuje się, że dysk zapchany dzieciowymi grami, powyrzucałam wszystko, jutro od nowa będą instalować. ale przypilnuję, aby było to wrzucone w opdpowiednie miejsce. jeszcze sobie trochę posiedzę defragmentacja dysku troszkę potrwa.

A ha, Zosia nie chce skończyć swojego aniołka krzyżykowego, bo nie chce abym wstawiła zdjęcie na stronie, skromna dziewczynka , zawstydzona pochwałami które o sobie przeczytała, jeszcze nad Zośką trochę popracuję i może się zgodzi.

23:36, justyha1
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 lutego 2007
Nauka

uczę się wstawiać zdjęcia trochę inaczej

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fd0a486b7e002997

nie tak miało być, ale się nauczę

23:02, justyha1
Link Dodaj komentarz »
Koty i gitara

Obraz który ztobiłam za namową męża, robiłam około 5 tygodni, oczywiście po pracy, dobrze że w tym czasie zamawiający zajął się domem (pranie, gotowanie, gotować zresztą bardzo lubi, i dzieckiem) ja siedziałam i dziubałam. po skończeniu mój zdolny chłopak zrobił ramkę i powiesił obrazek na ścianie.

koty i gitara

12:52, justyha1
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2