piątek, 30 marca 2007
Witrażyk skończony
Motylkowy witraż skończony, pokażę go jednak jutro, bo mam tylko zdjącia zrobione przy sztucznym świetle.
poniedziałek, 26 marca 2007
Witrażyk

Lampa ukończona, więc można wrócić do robienia swoich widoczków-zawieszek. Moich i nie moich, ten motylek zostaje w Domu Kultury. Teraz jest etap taki: szkiełka wycięte, oszlifowane i owinięte taśmą miedzianą, w czwartek będę lutować tzn. sklejać szkiełka ze sobą.

drugi i trzeci etap wygląda tak:

witraż motylek1
witraż motylek1
16:44, justyha1
Link Komentarze (4) »
sobota, 24 marca 2007
Coś nowego?

Wpadam tu prawie codziennie, podczytuję znajome blogi. Nie miałam jednak natchnienia aby pisać.

Kilka dni temu dostałam przesyłkę z zamówionymi zestawami do wyszywania.

Od razu zabrałyśmy się z Zosią do pracy, ja jeden obrazek wyszyłam, kończę drugi Zośka wyszywa Hefalumpka na poduszkę, Mati też bardzo chce pomagać.

To moje (jeszcze oprawić):

 wielkanoc

To Zosi Lumpek:

Lumpek

Mati pomaga:

Mati szyje

Ciężko Zosi wyszywać bo ta kanwa bardzo duża i sztywna, ale haftuje się grubą włuczką więc szybko przybywa nowych krzyżyków.

Więcej zdjęć wstawię do Fotosika, tu http://justyha1.fotosik.pl/albumy/156166.html

i tu http://justyha1.fotosik.pl/albumy/156173.html. znowu coś pomieszałam z Zosi wyszywankami, wkradły się tam krokusiki z bibuły, Zośka sama zrobiła.

20:30, justyha1
Link Komentarze (2) »
środa, 14 marca 2007
Osłonka do łóżeczka

Przed urodzinami syna, zrobiłam osłonkę do łóżeczka, miała spełniać dwie funkcje jako osłona oraz jako ozdoba i muszę przyznać wzbudzała zainteresowanie malucha. Miał ją w łóżeczku Mati, ale też mój siostrzeniec skorzystał z tego produktu moich rąk. Ma dywanie wygląda to tak:

osłonaosłona

Środkowy fragment wyszedł niewyraźny, palmę ucieło. Fotografowałam tępracę bo była pilna potrzeba uprania tej osłony, wiem, że ten czerwony materiał farbuje i bałam się wrzucać to do wody, ale jakoś się udało obrazki są całe, zwinęła się tylko gąbka włożona do środka, ale to nie problem.

Więcej zdjęć tu  http://justyha1.fotosik.pl/albumy/127887.html

(po mału uczę się używać fotosiku)

19:31, justyha1
Link Komentarze (3) »
wtorek, 06 marca 2007
Szklana lampa

Lampa oczywiście wykonana ze szkła, tylko witrażowego, a konkretnie opalowego, tzn. normalnie jest nieprzezroczyste, piękno jego koloru widać dopiero gdy oględa się je pod światło. Lampy wykonuje się przeważnie z takiego szkła, zaleta - nie widać żarówki przez przezroczyste, czyli katedralne szkło.

Jest to praca grupowa, czyli trzy koleżanki z zajęć i ja, oczywiście wszystko działo się pod czujnym okiem prowadzącej zajęcia.

Musiałam napisać to większą czcionką aby nikt nie pomyślał, że wykonałam ją sama.

 Lampa prezentuje się tak:

lampa

Na pierwwszym planie lampa, na drugim ja.

lampa

w trakcie tworzenia lampy był moment, że wyglądała tak:

lampa
19:24, justyha1
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 05 marca 2007
Serwetka skończona

Z pomocą Elizy rozpracowałam schemat i skończyłam robić serwetkę, czeka jeszcze na wykrochmalenie. Prosto spod szydełka wygląda tak:

serwetka
18:12, justyha1
Link Komentarze (3) »
Zabawa na całego

Dziękuję za włączenie mnie do zabawy, już kilka nocy nie spałam obawiając się tego i myśląc co ja tam napiszę?

Jak zwykle tak jak podczas najgorszych egzaminów pustka w głowie. Co tu napisać, aby się nie zawiele wydało z moich tajemnic?

no może się uda, ma być coś o mine to proszę:

1. Jestem nauczycielką matematyki, to raczej z przypadku, ale bardzo lubię swoją pracę.

2. W szkole założyłam i prowadzę koło pozalekcyjne pn.: "Rękodzieło artystyczne" i jak sama nazwa wskazuje bawię się z dzieciakami ucząc ich robić różne różności.

3. MOje motto to: Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.

4. Nauczyłam się niczego nikomu nie zazdrościć, wyznaję zasadę, że lepiej być niż mieć, ograniczam się tylko do nizbędnych rzeczy, bo w końcu coś trzeba mieć. Patrząc na innych zawsze wyobrażam sobie jak ci ludzie musieli ciężko pracować, kosztem rodziny, swojego zdrowia, aby mieć więcej i więcej. Obserwuję czsami dwie sąsiadki, niezbyt forsiaste emerytki, które prześcigają się jedna przez drugą aby mieć coś droższego, coś na pokaz, można czas zawiści i zazdrości poświęcić na inne przyjemniejsze rzeczy.

5. Przez całą podstawówkę miałam wielki problem z czytamiem, dziś to się nazywa dysleksja rozwojowa, matka polonistka katowała mnie kazała gośno czytać lektury. Dziś bardzo się cieszę, że Zośka mając 6,5 lat biegle czyta. przynajmniej ona nie pódzie w ślady swojej matki, która do tej pory ma uraz z dzieciństwa przed głośnym przeczytaniem tekstu na forum, w klasie przed uczniami to nie, ale na radach ped. - katorga. Potrafię zrozumieć uczniów słabiej radzących sobie z nauką i nikogo nie krytykuję, wiem że to odnosi zupełnie inny skutek.

dziękuję to byłoby na tyle.

teraz szukam i zapraszam do zabawy:

Elizę

Matkępolkę

Pikselkę

Ewę66

Zdzid

18:08, justyha1
Link Komentarze (2) »
niedziela, 04 marca 2007
Kurka z podwórka

W czwartek przeszłam szybki kurs robienia kurek z siana, koguty też wychodzą cudne ale nie spod moich rąk ,tego jeszcze nie próbowałam. Zostawiłam je w szkole, więc nie pokażę ich teraz. W tym tygodniu planuję zrobić warsztaty w szkole, niech dzieciaki pobawią się sianem.

Dziś mogę pokazać inne prace moje i nie moje. Na początku stycznia wychaftowałam zakochane ptaszki i słoniki, dziś je oprawiłam w brystol wyglądają tak:

Tworzenie ramki:

Przyklejałam wszystko dwustronną taśmą, klej powoduje fałdowanie papieru.

ptaszki

Prawie gotowy obrazek, (wystake jeszcze kanwa)

ptaszki

Przycięty i podklejony wygląda tak:

 ptaszki

 A oto słoniki:

słoniki

Już chyba wspominałam, że Zosia skończyła aniołka, też za jednym zamachem i jemu dodałam oprawę, ale Zośka nie chce go pokazywać, jak już mówiłam: krępuje się pochwał, czytała komentarze do kwiatków.

 

13:01, justyha1
Link Komentarze (3) »
piątek, 02 marca 2007
Kałuża zdobyta

Ostrzegam Mateusza: uważaj, nie idź do kałuży.

A Mati wychodząc z kałuży powiedział: Idłem do wody.

Co znaczy "wszedłem do wody"

18:32, justyha1
Link Dodaj komentarz »